wtorek, 10 sierpnia 2010

`Just Suicide...

` Just Suicide. [part. 1]

` Nazywam się Lia,ale 'miejscowi' zwą mnie po prostu Li. Moim domem jest stary wielki cmentarz a najlepszy przyjaciel to niewielki biały duch,na imię mu Steve. W moim życiu był jeden przełomowy moment - moja śmierć. Opowiem Wam co nieco o moim pozagrobowym życiu. Leżałam martwa na środku głównej drogi na cmentarzu w Brookside. Czarna trumna średnich rozmiarów. Śmierć?jak to śmierć wyglądałam jak jakiś zombie. Czarna długa suknia,różaniec owinięty wokół mej prawej ręki,czarne skórzane buty,długie proste blond włosy,twarz biała jak ściana usta krwisto czerwone a na dłoniach reszta nie dopitej przeze mnie krwi. Myśleli,że umarłam.Otóż nie,pragnęłam w połowie wszystko to sfingować.Wiecie co?Udało się.Gdy ogłoszono już to,że oficjalnie zmarłam a dzwony wybiły osiemnastą,żałobnicy rozeszli się do domów cali we łzach a moja dusza i nieco odmienione ciało po prostu wstały..Gdyby nie Steve zakopali by mnie żywcem...`











CIĄG DALSZY NASTĄPI....

1 komentarz: